Thursday, 12 May 2011

1,2,3...

Pierwsza mysl: radosc i ulga, ze wkoncu ktos zrozumial problem, ze wkoncu cos sie dzieje..
Druga: rozpacz, dokladnie z tych samych powodow..
Trzecia: przerazenie.. bo stoje przed byc moze najwazniejsza decyzja w zyciu, decyzja, ktora powinna byc prosta, a nie jest...

Trzy sekundy zwienczone zagubieniem, smutkiem, ciekawoscia, zloscia, ponizeniem, utrata wiary w siebie i nadzieja..

I co teraz?


Boje sie.

1 comment: