Juz po raz drugi odwiedzilam to miejsce i po raz drugi czuje smutek rozstania. Smutek tym wiekszy, ze ani magia tego miejsca, ani spotkani tam starzy przyjaciele, nie pomogli mi poukladac mysli, przed ktorymi sie u nich schronilam..
I choc przez chwile poczulam biskosc Margaret, cieplo Gosposi, choc zjadlam pyszne ciasto z Aureliusem i ujrzalam zrozumienie w starych, znajacych uczucie straty, szmaragdowych oczach Vidy Winter... Gdy wszystko zostalo juz opowiedziane, a ich historie zakonczone, ja, bedaca watkiem zupelnie pobocznym, zostalam ze swoja tesknota.
Niech pani powie mi prawde... Poprosil chlopiec w brazowym garniturze.
Prawde.
Jaka jest moja Trzynasta Opowiesc?